Mleczarnie są gotowe zapłacić krocie, aby zdobyć surowiec. Wyniszczający
bój dla części z nich może zakończyć się bankructwem. Skutki walki
coraz bardziej odczuwają także konsumenci.
Przetwórnie i pośrednicy na pniu skupują mleko od rolników, płacąc im
coraz więcej. W marcu średnio było to ok. 1,2 zł. Przed rokiem było to
nieco ponad 1 zł, a w marcu 2009 r. ok. 87 groszy. Zdaniem Jadwigi
Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej
nie jest wykluczone, że na dotychczasowej podwyżce się nie skończy,
ponieważ duże zapotrzebowanie na surowiec napędza dobra koniunktura
na świecie, co powoduje, że bardzo opłacalny stał się eksport. Nie
należy się spodziewać, że w najbliższym czasie dojdzie do załamania
popytu i cen na globalnym rynku.
Firmy walczą o surowiec, ponieważ jest go za mało. Jak wyjaśnia
Seremak-Bulge załamanie na światowym rynku mleka w latach 2008 – 2009
doprowadziło do zredukowania pogłowia bydła mlecznego. Tymczasem
na odbudowę stad potrzeba co najmniej dwóch lat.
Edward Bajko zaznacza, że zakłady mleczarskie walczą między sobą głównie
o największych producentów mleka. W kwietniu tego roku spółdzielnia ta
płaciła za litr mleka średnio 1,34 zł. Przed rokiem było to 1,11 zł. Ok.
jednej piątej więcej niż rok temu za mleko otrzymują dostawcy grupy
Polmlek, właściciel marki Warmia.
Przetwórcy przyznają, że część rolników wykorzystuje sytuację i dopomina
się o podwyżki. – Grożą, że w przeciwnym razie zmienią kontrahenta –
wyjaśnia przedstawiciel jednej z czołowych mleczarni.
Wojna o surowiec przekłada się na pogorszenie kondycji finansowej
zakładów. Wprawdzie wartość ich sprzedaży w 2010 r. wyniosła pawie 24
mld zł i była o ok. 3 mld zł wyższa niż rok wcześniej. Jednak w dół
poszła ich rentowność brutto. W 2010 r. wynosiła ona 2,68%, wobec 3,95%
w 2009 r.
Wyższe koszty zakupu surowca przekładają się z opóźnieniem na ceny
w kraju (trafia tam ok. 70% produkcji branży). W 2010 r. średnio
surowiec zdrożał w Polsce o niemal 19%. W tym samym czasie ceny zbytu
urosły o 7,7% a detaliczne o 1,9%. Polscy konsumenci będą coraz bardziej
odczuwać skutki wojny o mleko. W marcu 2011 r. średnio cena zbytu litra
mleka UHT (1,5 – 2% tłuszczu) wynosiła 1,84 zł. Rok wcześniej było to
1,75 zł. W tym czasie kilogram sera Gouda zdrożał z 12,6 do 13,41 zł.
Edward Bajko wierzy, że wyniszczająca walka o surowiec doprowadzi
o przyspieszenia konsolidacji ciągle rozdrobnionej branży mleczarskiej.
Jak zaznacza najmniejsze i najsłabsze firmy nie będą w stanie zaoferować
tak atrakcyjnej ceny jak duże zakłady.
Większej liczby fuzji nie spodziewa się natomiast Jadwiga Seremak-Bulge.
Uważa, że tak jak do tej pory firmy będą starały się działać na własną
rękę. W efekcie po załamaniu koniunktury najsłabszym z nich będzie
grozić bankructwo.
Źródło: www.rp.pl |