Tadeusz Barowicz
Wolnowybiegowy chów świń
Alternatywą dla alkierzowego systemu utrzymania świń jest system
otwarty, nazywany również utrzymaniem w budkach, a przez niektórych
systemem pastwiskowym lub wolnowybiegowym. Z wypasem system ten nie ma
jednak nic wspólnego, gdyż żywienie jest tu tradycyjne.
Wolnowybiegowy system utrzymania świń z powodzeniem stosowany jest w krajach UE np. Danii, Francji, Szwecji, Włoszech lub Niemczech, a także w Stanach Zjednoczonych.
Stopień popularności tego systemu w poszczególnych krajach jest różny i waha się od 1,5% (Dania) do 10% (Francja). W wolnowybiegowym chowie świnie mają możliwość przebywania na dużo większym obszarze, spędzania dłuższego czasu na zabawie i ryciu w ziemi, co jest naturalnym zachowaniem tych zwierząt. Ponadto ten typ utrzymania w większym stopniu niż chów intensywny, spełnia warunki nałożone przez ustawę o ochronie zwierząt.
Najczęściej w systemie otwartym utrzymywane są lochy karmiące z prosiętami. Pastwisko, na którym utrzymywane są świnie, podzielone jest zazwyczaj na 3 kwatery ogrodzone pastuchem elektrycznym. W poszczególnych kwaterach znajdują się budki oraz wiaty chroniące zwierzęta przez słońcem, zimnem, wiatrem oraz opadami. Konstrukcje te wykonane są najczęściej z blachy ocynkowanej i sklejki lub tworzywa. W wielu krajach, gdzie rolnictwo ekologiczne rozwija się szybciej, dostępnych jest szereg ofert handlowych wyposażenia pastwisk dla świń, obejmujących budki, karmniki, doprowadzenie wody i wentylację.
Powierzchnia wybiegu dla jednej lochy z miotem powinna wahać się od 50 do 600 m2. Dla tuczników planuje się obsadę 83 m2, zaś dla warchlaków 43 m2 wybiegu. Wielkość powierzchni budek jest identyczna, jak dla kojców w alkierzowym utrzymaniu. Domki muszą być zaopatrzone w odpowiednią ilość słomy, aby maciora mogła zbudować gniazdo. Należy od czasu do czasu dodawać słomę, szczególnie podczas ulewnych deszczy, w celu zachowania higieny.
W wolnowybiegowym utrzymaniu świń zminimalizowany jest kanibalizmu, a także przygryzanie ogonków. Zwierzęta korzystają z pastwiska bogatego w trawę i koniczynę oraz ze stałego dostępu do paszy i wody. Pasza powinna być podawana w osobnych karmnikach dla macior i prosiąt. Dodatkowo lochy powinny mieć warunki do kąpieli błotnej. W chowie wolnowybiegowym maciory od prosiąt odłączane są między 5 a 6 tygodniem życia prosiąt.
Świnie utrzymywane na pastwisku mają mniej problemów zdrowotnych, w porównaniu do zwierząt utrzymywanych w chowie alkierzowym. Jednak dużym zagrożeniem mogą być pasożyty bytujące w glebie – ważne jest zmianowanie oraz odpowiednie szczepienia.
Mimo braku odpowiednich znaków towarowych, różniących mięso uzyskane w systemie pastwiskowym od pochodzącego z produkcji wielkotowarowej, produkcja w systemie otwartym może być równie opłacalna, jak w intensywnym utrzymaniu, niejednokrotnie generując nieco wyższy zysk. Koszty systemu wynoszą ok. 40–50% kosztów klasycznych stanowisk. Zużycie paszy zwiększa się jedynie o 10–20%. Problemem mogą być wyższe upadki prosiąt, zwłaszcza zimą. W skrajnie niekorzystnych warunkach, rocznie od lochy odsadza się o ok. 0,2–0,9 sztuki mniej. Prosięta utrzymywane w systemie otwartym osiągają takie same lub wyższe (do 1 kg) masy odsadzeniowe. Zasadnicza różnica między systemami polega na dużej niepewności spodziewanych w systemie wolnowybiegowym wyników, wynikającej z uzależnienia od przebiegu warunków pogodowych. Ryzyko to można minimalizować planując terminy wyproszeń tak, by wypadały w marcu i wrześniu, omijając w ten sposób największe zagrożenia. Proponowany system utrzymania świń, w pewnym stopniu jest alternatywą dla hodowców posiadających małe gospodarstwa rolne, przy niskiej klasie gruntów i założeniu, że odbiorcy zapłacą więcej za świnię z wolnowybiegowego chowu. W niektórych krajach różnice w cenie tak wyprodukowanego mięsa dochodzą od 20 do 40% ceny zwykłej tuszy.
Foto: W poszczególnych kwaterach znajdują się budki oraz wiaty chroniące zwierzęta przez słońcem, zimnem, wiatrem oraz opadami. Konstrukcje te wykonane są najczęściej z blachy ocynkowanej i sklejki lub tworzywa.
|